Wpis z dziennika
16.05.2018
#2 Ona będzie stepować
„Can’t give show ‘till you go dancing”
(Cocteau Twins – Kookaburra)
Wpis z dziennika
16.05.2018
„Can’t give show ‘till you go dancing”
(Cocteau Twins – Kookaburra)
Jedna z postaci postanowiła, że będzie stepować. Postanowienie było silne, wzmacniane tupaniem nóżką i grożeniem palcem, że jak uznam, że powinna robić coś innego, to wyjdzie ze stron powieści i tyle ją zobaczę. Dobrze, że nie przeklinała, bo zupełnie zwątpiłabym w jakąkolwiek nad nią kontrolę.
Długo nie musiała mnie namawiać. Rozejrzałam się za jakąś szkołą, w końcu rzadko kiedy opisuję coś bez doświadczenia tego, bez zagłębienia tematu. Zapisałam się na pierwsze zajęcia. Dla postaci. A już od trzech lat stepuję tylko dla siebie.
To nie jest tak, że założysz blachy i orka parkietu następuje od razu. To trudna umiejętność, wymaga sporo treningów i zaangażowania. Ale przede wszystkim zafascynowania tymi momentami, gdy trudne uderzenie, skomplikowana kombinacja kilku ruchów wchodzi w krew i wybrzmiewa nareszcie idealnie!
Leje się pot, podeszwy stóp palą, ale widok równo tańczącej grupy ćwiczony od tygodni układ i to do świetnej muzyki jest cudowny. Po setnym razie odtańczone sekwencje wchodzą intuicyjnie, noga układa się tak, jak powinna. Płyniemy, wiemy co następuje po czym. A cóż to za przyjemność dać się pochłonąć muzyce i kolejnymi uderzeniami wyznaczać granice jej rytmu! Scalić się z dźwiękami i stać się dodatkowym instrumentem! I to jest satysfakcja. A satysfakcja to silny impuls szczęścia.
Społeczność steperów to mieszanka najróżniejszych historii. Złączeni wspólną pasją pracują nad efektem, walczą z własnymi ograniczeniami, by nadać ruchom swobodę i zachwycić publiczność ze sceny. Dawać radość, zarażać.
Niszowe i elektryzujące zajęcie. Na treningach, występach, mistrzostwach, festiwalach, nad Wisłą i w klubach – wybrzmiewa charakterystyczne stukanie.
Tak, genialny pomysł miała moja postać. Nikt nie przewidział, że będę wyznaczać rytm już dłużej od niej.
Najnowsze wpisy
No posts found!