Zwieńczenie serii o niesamowitej rodzinie, która musi zmierzyć się z zagadkowym mordercą oraz sztuczną inteligencją, i na nowo zdefiniować miłość, walkę, poświęcenie, żeby ocalić to, czym od zawsze był Domek.
Nad Rykami krążą kruki. Kolejne zbrodnie nie przynoszą żadnych poszlak. Podejrzany nie zostawia śladów. Tymczasem Viola nie może poradzić sobie z rozstaniem i sięga po narkotyki. Tom odkrywa, że jest toksycznie powiązana z tajemniczym mordercą. Co naprawdę mieszka w opuszczonej wiktoriańskiej posiadłości? I czy Viola wie, co robi?
Kiedy znani nam bohaterowie odchodzą, nowe pokolenie zabiera głos. Towarzyszą mu cyborgi oraz inteligentna technologia. Szef Czarnego Rynku, na którym można spełnić każde marzenie, zmienia znaczenie słowa wróg. Synowie Ady i niebezpieczna Vivienne na nowo definiują miłość, walkę i poświęcenie, aby ocalić to, czym od zawsze był Domek.
Zwieńczenie serii o niesamowitej rodzinie. Czy bliscy Nieśmiertelnej Ady zaakceptują jej pochodzenie?
(…) Ogarnęła ją niemoc. Potem znów usłyszała swoje nowe imię. Delikatne jak szept. A potem znowu głośniej. W przypływie strachu i złości zerwała się na nogi. Wydarła się gniewnie. To był prawdziwy krzyk, realny, krzyk przez noc, wrzask na niezrozumienie rzeczywistości, wrzask jako pierwotna obrona umysłu, akt chwilowej niestabilności. Biegła. Złapała kolkę. Krew, pot i łzy zalewały oczy i usta. Włosy oplatały się zdradziecko wokół twarzy i szyi. Upadła i wtedy zrozumiała, że to może być koniec.
Rozległo się przeraźliwe krakanie. Jakaś siła wygięła ciało dziewczyny tak, że aż gruchnęły kości. Spod paznokci trysnęła krew. Pióra uleciały, pozostawiając ją zupełnie nagą. Poczuła autentyczne przerażenie, gigantyczny strach, którego ludzie doświadczają tuż przed gwałtowną śmiercią. Twarz matki pojawiła się momentalnie. Viola dławiła się tęsknotą za Domkiem.
Poznaj recenzje pierwszych czytelników 4. tomu „Domku”
Nadszedł ten moment… Przepiękna Domkowa przygoda dobiega końca. Przemija pewna epoka, a ja czuję ogromne wzruszenie, spotykając się z bohaterami jeszcze ten jeden raz. Poprzednie tomy sagi były dobre, bardzo dobre… Finał to istna wisienka na torcie! Ostatnia i jednocześnie najobszerniejsza część wyróżnia się bogactwem zaskakujących wątków i akcją trzymającą w napięciu. Kiedy chwyciłam tę powieść w swoje ręce, nie spodziewałam się tak mrocznych klimatów, najbliższych memu sercu. Znacie to uczucie, kiedy historia jest tak wciągająca, że otaczający Was świat po prostu znika, a strony przewracają się same? Dokładnie tego doświadczyłam, żyjąc życiem Violi. Czytaj całą recenzję >>
© Wszelkie prawa zastrzeżone
Adrianna Szymańska
Polityka prywatności
Przygotował: Piotr Zacheja